Dzisiejszy dzień, a bardziej wieczór, mija mi niespiesznie... Głupio stwierdził, ze otworzę sobie domowej roboty wino i będę pomalutku sączyć kieliszek, za kieliszkiem. Upić się? Co to, to nie. Gdzieś po trzech tychże kieliszkach, odstawiam butelkę.
Mam... Dziwny humor. Nie wiem za co się zabrać. Czy pisać posty na forum, czy uczyć się, czy może dalej, po raz któryś z kolei oglądać koncert the GazettE? Nawet nie jestem głodna, a słodkie wafelki "Familijne" jakoś mi nie smakują w tej chwili.
Zobaczyłam okładkę do Neo Gensis...

A moja zryta psychika, chorego na umyśle fangirla, uporczywie każe myśleć, że Aoi ma marynarkę na sobie i nic więcej pod nią.
Kurde... Kurde no. Brak mi ich nowych zdjęć, ich nowej muzyki, ich samych. Brak mi tego wariata, który robi z siebie kretyna, a przy tym jest taki wesoły i sympatyczny, a za chwilę sprawia, że obśliniam klawiaturę...
Dość, dość, dość...
*idzie na spacer z psem*


2 komentarze:
Ehhh ćmoczku mój :* Odstawiaj no to wińsko i idź na spcaer z psiunią <3 A co do Gazeciaków- w ogóle najsu foto ^w^
Kissu!
Bo Aoi NAPRAWDĘ nie ma nic pod tą marynarką, no :)! Ja też od razu o tym pomyslałam, lol.
Szkrabeczku, popieram to, żebyś winko odstawiła. Włącz sobie Gazeciarzy, uśmiechnij się pod nosem słysząc ich muzę i przytul pieska. A jesio lepiej: o Rzabce pomyśl, która telepatycznie przesyła Ci pozytywną energię :*
Prześlij komentarz