wtorek, 7 kwietnia 2009

Dawno tego nie było

I nie chodzi mi tu o notkę. Raczej dawno nie zdarzyło mi się, bym zainteresowała się czymś innym, nie związanym z Japonią i w dodatku nie zdarzało mi się ostatnio stwierdzać o europejskich aktorach, ze są "fajni". I dziś doszłam do wniosku, ze chyba troszkę się nawróciłam. I wiecie przez kogo? Przez mamę, która w niedzielne wieczory urządza sobie maraton z serialami kryminalnymi. Najpierw dołączył tato, z czasem zaczęłam przychodzić też ja. Efekt jest taki, ze cała nasza trójka spędza niedzielne wieczory od godziny 20:00 do 23:00 przed telewizorem oglądając na Polsacie kolejno: CSI, kryminalne zagadki Miami [ang. CSI: Miami], Wzór [ang. Numb3rs] i Kości [ang. Bones]. I kurcze - wciągają te seriale xD Co prawda we "Wzorze" połowy rzeczy nie rozumiem, gdy zaczyna się zasypywanie widzami różnymi teoriami matematycznymi, a w przypadku "Kości" zdarza mi się skrzywić, gdy pojawia się bardziej makabryczne znalezisko [czytaj: trup], ale i tak ogladam je z zainteresowaniem.
Do czego zmierzam. Przez któryś tam odcinek z kolei, zaczęłam twierdzić, iż aktor grający matematyka Charlie Eppes'a we "Wzorze" wzbudza u mnie naprawdę ogromna sympatię - powodu nie znam, ale po prostu tak jest xD Ani jakiś wybitnie przystojny i powalający. Po prostu sympatyczny xD



A teraz kącik komputerowy.
Czasem myślę, iż szkoda, że ludzie nie maja choć części zamiłowanie do porządku na komputerze. No doprawdy - jak czasem widzę połowę pulpitu załadowana ikonkami, programy, ściągające pliki [w tym połowa to śmiecie i wirusy]i oczywiście brak antywirusa, to mi ręce opadają. A potem tylko płacz i zgrzytanie zębami, bo coś komuś nie chodzi, czy też chodzi bardzo wolno. A przecież jest kilak dobrych darmowych programów antywirusowych, istnieją też programy do prostego sprzątania komputera - zadbanie o te dwie najbardziej podstawowe rzeczy, może uratować nasz komputer. Nie pojmuję, jak ktoś nie przyjmuje tego do wiadomości i ma, za przeproszeniem, burdel na komputerze.
Wczoraj koleżanka dała mi pod opiekę komputer, bo jej zdaniem był porządnie zawirusowany. Jak mój kumpel go zobaczył, załamał się kompletnie. I jak przyszedł pól do siódmej, tak wyszedł coś po 23, bo dziadostwo całkowicie nie współpracowało. I co? Nie zrobił zbyt wiele i dziś będzie kontynuowanie walki.

A teraz podejmę próbę pisania wypracowania. Może mi się uda dziś skończyć xD

3 komentarze:

Rzabcia pisze...

Niom, Charlie jest milusi, chociaż może nie zalicza się do powalająco przystojnych facetów :) W sumie: przecież normalni goście też są spoko, lol.
A cio do kompów: jakiś program do sprzątania mam (dzięki Tobie:*), antywirus też jakiś się znajdzie, więc jest spoko. Hmmmm... Ale Ty wiesz, że ludzie zawsze zostawiają wszystko jak jest dobrze, a dopiero potem się martwią :)?
Przynajmniej ja tak robię, lol.

Heike pisze...

*.* Charlie jest PIĘKNY *.* no do miyaviego to faktycznie wygląda normalnie ale nadal jest ŚLICZNY!
pzd^^

Imarel pisze...

Mnie zaskakujue, że dokładnie w tym samym czasie obie zgadałyśmy się, że bardzo lubimy 'Wzór'. xD No i fakt Charlie jest sympatyczny. ;3

Prześlij komentarz