wtorek, 23 grudnia 2008

Merry X-Mas!


Po prostu xD
Już teraz wszystkim, którzy tu przychodzą i czasem komenta napiszą, życzę wesołych i pogodnych świąt, mnóstwa jedzenia, dzieci, żon, mężów, schizów i spełnienia marzeń xD Oraz oczywiście hucznego Sylwestra, bez spędzania go razem z deską klozetową xD
Buziaki dla Moni, Izy, Elki, Seyri, Gotik i wszystkich innych, których tu nie wymieniłam :*:* ^-^

niedziela, 14 grudnia 2008

Dziwnych skojarzeń ciąg dalszy

Wiem, że się powtarzam, ale wywarło to na mnie tak druzgocące wrażenie, iż i tutaj o tym napiszę xD
Mianowicie oglądam sobie ostatnio anime "Kuroshitsuji", które jak na początku wydało mi się być lekko nudnawe, to teraz zaczyna mnie wciągać i zabijać niektórymi gagami. A moja wyobraźnia i skojarzenia mają radochę. Cóż...
Zacytuję, to co pisałam na LJ, do którego nie wszyscy mają dostęp.
Przez jakieś 4 odcinki nie ma absolutnie nic. Mroczny klimat z demonem w tle, aż do momentu, [SPOILER] gdy biedy, główny bohater Ciel zostaje przebrany za dziewczynę [m.in z inicjatywy jego lokaja-demona Sebastiana] by sprowokować podejrzanego o mordowanie prostytutek i wycinanie każdej z nich macicy, do porwania i przyłapania na goracym uczynku. [wybaczcie, ale o tym były te odcinki ^^'] Z Ciel'a wyszła naprawdę ładna dziewczynka, sprawy toczyły się tak, jak główny bohater chciał, do momentu gdy zostaje zaprowadzony, do pokoju, gdzieś traci przytomność pod wpływem dziwnej substancji w powietrzu. Chwila przerwy, a potem scena, która zasugerowała mi tylko jedno xD I to nie wina moja, tylko twórców. Nie jestem w stanie tego opisać, dlatego zobaczcie sobie fragment od początku tak do 28 sekundy xDDDDD
http://pl.youtube.com/watch?v=hFCKQ54YGTs&feature=related [KONIEC SOILERA]

Tak...A na koniec wrzucę takie cosik, by Wam przedstawić dwóch głównych bohaterów tego anime ;]

wtorek, 9 grudnia 2008

Było patetycznie i naiwnie


Tak moi drodzy - skończyłam oglądać telewizyjną serię "D.N. Angel" xD Wrażenie, tak jak w tytule notki. Momentami było tak patetycznie, ze zaśmiewałam się do łez. Oczywiście musiało być naiwnie, bo seria do ambitnych nie należy. Wieje sztampą, ale nie przeszkadzało mi to oglądnąć te dwadzieścia sześć odcinków w przeciągu... dwóch dni? xD Wciągnęło mnie ot i tyle xP Kreska raz ładna i po cichu zachwycałam się Hiwatari'm i Dark'iem, ale czasem aż się krzywiłam z niesmakiem... Ach no i właśnie. Znajomy na jednym forum pisał, ze nie dopatrzył się żadnych wątków shonen-ai. Wiadomo - facet xD Ja natomiast od odcinka z sytuacją na basenie i akcją pod tytułem "sztuczne oddychanie metodą usta-usta", nie miałam żadnych wątpliwości. Zresztą, dlaczego nie pokazali tej sceny? T_T Potem to już z górki poszło w moim przypadku. Nawet z założenia pouczająca i wzruszająca scena, wywoływała u mnie głupkowaty uśmiech i conajmniej dziwne skojarzenia, absolutnie nie mające nic wspólnego z oryginalną fabułą i zamysłem twórców.
Tak wiem, coś mi się z moja mózgownicą musiało stać, ale mam nadzieję, że ktoś mnie rozumie ^^'

Poza tym, coraz częściej wkurzają mnie kierowcy autobusów. Co za ludzie... >.<

Byle do świąt, byle do świąt...

wtorek, 2 grudnia 2008

Nawet się nie zorientowałam, ze tyle czasu minęło od ostatniej bezsensownej notki. Teraz piszę kolejną bezsensowną. Bo prawda jest taka, że u mnie tylko i wyłącznie monotonia - wstaję rano, zbieram się, jadę na uczelnię, siedzę na zajęciach, wracam, coś tam porobię, kolacja, prysznic i spać. I tak dzień w dzień. Blah >.<
Dobrze, że chociaż na uczelni idzie w miarę do przodu, a zaległości w sumie równoważą się z sukcesami. Jest zdecydowanie lepiej niż było.

Poza tym mam wrażenie, że na swój sposób "choruję". Nie, nic mi nie dolega poważnego sensie fizycznym. Czasem moja psychika woła o pomstę do nieba, bo.... Bo to jest totalny bezsens, ale mi z tym dobrze. Wole coś takiego... Czasem lepiej się zamknąć w swoim wewnętrznym świecie. Bo tak słuchając koleżanek naokoło, człowiek nabiera wątpliwości, czy jest sens pakować się w cokolwiek i zyskać stricte tylko kulę u nogi, niż kogoś bliskiego.
Tak, zdecydowanie zostanę sobie sama z moją zrytą psychiką, bo tak jest fajniej i wygodniej. I możecie mówić co chcecie.

*ziewa*
Tak... Wynik tego, że nie mam jutro zajęć - siedzę do późna i jak zwykle dyskutuję na co najmniej dziwne tematy, prowadzę "interesujące" dyskusje i w ogóle jest fajnie ^-^ Oby przeżyć te trzy tygodnie, które pozostały do przerwy świątecznej...