sobota, 16 sierpnia 2008

Nieubłagalnie

Tya, zbliża się koniec tego słodkiego lenistwa, które zwie się wakacje... Aż przykro, gdyż mijają mi one wręcz świetnie. Zdążyłam pozwiedzać trochę Polski, a moja trasa na przełomie lipca i sierpnia wiodła przez Warszawę, Białystok a na końcu Lublin, aż wreszcie wróciłam do domu. Niektórzy obawiali sie o moje zdrowie psychiczne, ale ja zapewniam, że ze mną jest wszystko w jak najlepszym porządku.
Co więcej? Dorobiłam się drugiej dziurki w uchu i tym razem obeszło się bez mdlenia xD Poza tym czas spędzony z moimi kochanymi "zboczuchami", był najlepszym możliwym sposobem spędzenia wakacji. Wielka Trójca, a właściwie wielka Szóstka [co by alter-ego nie poczuło się ominięte xD] spotkała się i bawiła się wyśmienicie, zarówno w domu, jak i wychodząc gdzieś chociażby na sushi [swoja drogą - pyszne <3]. Aż nie chciało się wracać ^^'
Ale później towarzystwa dotrzymało kolejne moje kochanie [a może nawet dwa kochania xD] i te kilka dni upłynęły pod znakiem wzdychania "Ach, jaki Aoi jest boski <3~~~", style="font-weight: bold;">"REPEATED COUNTLESS ERROR" gdzie zespół naprawdę pokazał na co go stać, a setlista była wręcz wyśmienita. Zaczynając do "Agony", które znów polubiła, poprzez "Sugar Pain", gdzie gra Aoi'ego i na początku i na końcu, wręcz zwaliła mnie z krzesła, a także prześliczne "Gentel Lie" i wesołe "Swallowtail on the death valley" czy magiczne "Guren". Tak, zdecydowanie ich uwielbiam i marzy mi się pojechać na ich koncert...

A na koniec... *fangirl mode on* <33~~
Image Hosted by ImageShack.us
*fangirl mode off*
gif by Guren no Hana

1 komentarze:

Elżbieta pisze...

AOI SIĘ ZMACAŁ!!!
Dobra, chowam Meeva do szafki i piszę rozsądnie :)
Tak btw: śliczne zdjęcie masz... Qrczę, chyba nawet ja je zrobiłam, nie^^?? Fajna sesja była, oj fajna... I tylko szkoda, że Meev zaczął ze mnie wychodzić na koniec pobytu u Ciebie :/ Ale na bazarku Cię ciut zmacał, a potem był MASAŻYK^^

Prześlij komentarz