... widzę ciemność, jeżeli nie wezmę sie wreszcie w garść, oczywiście. Kolejny długi weekend miał upłynąć pod znakiem nauki, by mieć z głowy choć część zaliczeń, ale moje lenistwo nie zna granic. Czuję się uzależniona od... Nie ważne zresztą.
Może ktoś mnie kopnie, co? Bo myśl, że nie dopuszczą mnie do sesji, jakoś przestaje na mnie działać. A wiem, ze powinna, bo inaczej znów dopadnie mnie syndrom emo i nie będzie można ze mną wytrzymać.
A to tak tutaj zostawię, coby cieszyć oczy i coby inni tez mogli się pocieszyć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


1 komentarze:
Ojejciu, ale Rzabcia dawno tu była.
Szkrabku, nie łam się. Zobaczysz, że uda Ci się wszystko pozaliczać i będzie dobrze. Wierzę w Ciebie, studentko Ty moja :*:*:*
Gome, ale nie potrafię pocieszać, wiesz o tym. Po prostu wiem, że jak się zbierzesz, to nic nie będzie dla Ciebie zbyt trudne.
Prześlij komentarz